
Reviews
561Jeśli lubicie podejście bardziej zbliżone do symulacji ze stosunkowo niską dynamiką, to Undisputed przypadnie Wam do gustu bardziej, niż mi. Jeżeli natomiast liczyliście na "duchowego następcę" Fight Nighta, to możecie poczuć zawód. Czy oznacza to jednak, że mamy do czynienia ze złą grą? Nic podobnego - nie jest doskonale, ale zdecydowanie nie brakuje tu potencjału. Na pewno będę obserwował rozwój.
Nowy świat zbudowany na znanych fundamentach. Metaphor: ReFantazio nie rewolucjonizuje gatunku, ale zachęca kolejnych graczy do systemów i mechanik oferowanych przez twórców Persony.
Dragon Ball Sparking! Zero jest nie tylko powrotem do cudownych czasów gry w Budokai Tenkaichi 3 - jest kontynuacją, która kapitalnie rozwija poprzedniczkę. Nie jest też tylko jedną z najlepszych gier na bazie uniwersum Akiry Toriyamy - jest jedną z najlepszych gier na bazie anime, jakie kiedykolwiek powstały. Jest tym, na co zasłużyli fani Smoczych Kul, czekając te wszystkie lata. Polecam z serduchem tak czystym, że mógłbym wsiąść na Kinto.
The Plucky Squire bawi i uczy. Potrafi zauroczyć oprawą i zaskoczyć wyśmienitym operowaniem konwencją. Nie jest przesadnie trudne, ani długie. Ochoczo korzysta ze sprawdzonych rozwiązań. Scalona w jedno oferuje nieskrępowaną, soczystą zabawę. O to w tym wszystkim przecież chodzi.
Właśnie jesteśmy świadkami, jak jedna z najlepszych gier na PS4 została potraktowana na przysłowiowe "odwal się".
Nowy początek Diablo 4? Zdecydowanie tak. Twórcy zmieniają podstawowe systemy, dorzucają fabułę i oferują graczom sporo dodatkowej zawartości. Diablo 4 Vessel of Hatred to przyjemny dodatek, który pokazuje, jak Blizzard może rozwijać swoje popularne dziecko.
Silent Hill 2 niby stary, ale jednak nowy. Bloober dał radę!
Dla nowicjusza Worms Armageddon: Anniversary Edition będzie brutalne, zwłaszcza w zestawieniu z kilkuletnim Worms WMD. Reedycję docenią za to fani oryginalnej odsłony, którzy wreszcie dostali konsolowe wydanie, do którego działania nie ma co się czepić.
Mortal Kombat 1: Khaos Reigns można różnie interpretować – to z jednej strony 3 świetne postacie i widowiskowa historia, a z drugiej tylko 3 bohaterów na start i krótka opowieść. Zespół Eda Boona zmierzył się ze ścianą realizując sezonową zawartość i jednocześnie pracując nad pełnoprawnym dodatkiem.
Final Fantasy XVI na PC miało być ukoronowaniem tej epickiej serii na nowoczesnych komputerach, ale ostatecznie jest to wydanie pełne niedociągnięć. Pomimo wsparcia dla nowoczesnych technologii, takich jak DLSS 3 i FSR 3.1, gra boryka się z problemami z optymalizacją, co przekłada się na spadki klatek i irytujący stuttering nawet na potężnych maszynach. Zamiast być lepszą alternatywą dla wersji PS5, wersja PC zmaga się z nowymi problemami, których gracze nie powinni doświadczać. Mimo to, nadal jest to godna uwagi gra, jeśli jesteś w stanie przymknąć oko na techniczne mankamenty.









